Zmiana rodzajów i cen blietów MPK w Krakowie.
Nadchodzi koniec biletów jednorazowych na tramwaje i autobusy w Krakowie. Mają zastąpić je wyłącznie bilety czasowe: 15, 30, 60 i 90 minutowe. Nie będzie też dwóch ulg, tylko jedna 50-proc. Takie zmiany sprawią, że bilety zdrożeją. Zgodę na to muszą jednak wyrazić radni miejscy. Urzędnicy nie są zachwyceni takimi zmianami, ale są one konieczne.
Najtańszy normalny bilet (15-minutowy) ma kosztować 2 zł. Za kwadrans jazdy autobusem lub tramwajem zapłacimy więc o 20 groszy więcej niż dotychczas. Pojawią się też nowe bilety czasowe. Półgodzinny za 2,80 zł będzie droższy o 30 groszy od najczęściej teraz kupowanych biletów jednorazowych. Za godzinę jazdy komunikacją miejską będziemy musieli wyłożyć 3,40 zł, a za półtorej godziny – 5,20 zł.
Plan zakłada, że autobusami mamy dojeżdżać z dalszych dzielnic Krakowa do pętli tramwajowych. Tam przesiadać się do tramwajów i jechać do centrum. Abyśmy w takich sytuacjach nie musieli płacić za dwa bilety jednorazowe, urzędnicy postanowili wprowadzić szerszą gamę tych czasowych.
Problem w tym, że w zakorkowanym Krakowie takie rozwiązanie oznacza w praktyce wzrost wydatków na bilety. – Jeśli nawet kupię bilet półgodzinny i autobus stanie w korku, nie skorzystam z niego po przesiadce w centrum na tramwaj i będę musiał kasować kolejny – zżyma się Mirosław Kowal, mieszkaniec Prądnika Czerwonego.
Gmina tłumaczy podwyżkę tym, że od 2004 roku ceny nie poszły w górę. – Ceny biletów nie dość, że nie wzrastały, to jeszcze pasażerowie otrzymywali kolejne ulgi, bilet 15-minutowy, ulgi dla emerytów i rencistów – zaznacza Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
W 2004 roku wpływy z biletów pokrywały 75 proc. wydatków na komunikację miejską. Teraz jest to ok. 60 proc. – Zdrożało paliwo, energia, wzrosła inflacja – dodaje Bartlewicz. Gminie brakuje pieniędzy na komunikację. Wydaje na nią rocznie ok. 350 mln zł. Poza pomysłem wprowadzenia podwyżek urzędnicy skracają linie autobusowe i każą przesiadać się pasażerom do tramwajów. Bilety czasowe mają do tego zachęcić.
źródło: Gazeta Krakowska

